Prosze o opinie

Dyskusja, porady, pytania na temat aparatów słuchowych, systemów FM, baterii oraz akcesoriów.

Moderator: admin

rociel
Posty: 24
Rejestracja: czw kwie 12, 2012 19:39

Re: Prosze o opinie

Post autor: rociel » czw gru 20, 2012 19:07

Hej podobno jutro koniec świata... hmmm coś chyba w tym jest bo NFZ przysłał mi potwierdzenie wniosku na aparat słuchowy :shock: :shock: :shock: A miało być dopiero w czerwcu lub lipcu 2013 więc świat się chyba kończy skoro NFZ tak się pośpieszył :D :D
A tak poważnie przyznano mi całe 560 zł refundacji :) :) Załatwiam też dofinansowanie z PFRON-u, wszystko w Maytonie wypełnili mi wniosek, wystawili korektę faktury ja muszę tylko dołączyć zaświadczenie o zarobkach i tyle... Podobno nie trzeba czekać tyle co w NFZ tylko idzie to sprawniej hmmm zobaczymy
No to trzymajmy się wszyscy ciepło i nie dajmy się zwariować z tym końcem świata :D (Swoją drogą media - szeroko pojęte - powinny sobie dać na wstrzymanie z tą apokalipsą bo ludzie naprawdę wpadają w histerię... Na niektórych forach w necie, nie tylko polskich to normalnie panika i strach aż sie wylewają.... Nie sadziłam że ludzie dadzą się tak zmanipulować... A będąc przy tym temacie to ktoś gdzieś dobrze napisał, że 22.12.2012 ludzie powinni zacząć masowo pozywać gazety i tv i inne za poważne uszczerbki na zdrowiu w związku z rozpowszechnianiem fałszywych pogłosek o końcu świata :evil: Może by pismaki w końcu zmądrzeli....)
Przed świętami jeszcze zajrzę pozdrawiam cieplutko bo u mnie - 9 :shock: :D R.

rociel
Posty: 24
Rejestracja: czw kwie 12, 2012 19:39

Re: Prosze o opinie

Post autor: rociel » ndz gru 23, 2012 21:41

Hej Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim forumowiczom i adminom oczywiście :D : spokoju, radości, miłości, dobrobytu, hojnego Mikołaja, spełnienia wszystkich marzeń oraz przede wszystkim zdrowia a także nadziei bo czasem tylko ona pozostaje :) Wesołych Świąt :D :D

PiotrM
Posty: 8
Rejestracja: czw maja 31, 2012 10:31

Re: Prosze o opinie

Post autor: PiotrM » sob gru 29, 2012 13:30

Super Ze Ci sie udało otrzymac dofinansowanie. To dobra wiadomosc przed koncem roku.
A z tym PFRONEM to chyba jest tak, że jak sie otrzyma decyzje z NFZ to łatwiej z PFRONU dostac pieniadze. Z tego co sie orientuje to jest ze soba powiązane. Osoba, która nie otrzyma potwierdzenia z NFZ nie moze załatwić dofinansowanie z PFRON. Czy u Ciebie rociel tez tak było?

rociel
Posty: 24
Rejestracja: czw kwie 12, 2012 19:39

Re: Prosze o opinie

Post autor: rociel » sob gru 29, 2012 15:09

Przeżyłam koniec świata i święta też przeżyłam ufff :D
Z tego co mówiono mi w Maytonie to żeby starać sie o dofinansowanie z PFRON-u trzeba najpierw mieć potwierdzenie wniosku z NFZ - że przysługuje człowiekowi refundacja... Jak NFZ nie przyzna dofinansowania to z PFRON-u chyba też się nic nie dostanie.... Zresztą na wniosku który się składa do MOPSU (rozdzielają te fundusze z PFRON) jest napisane że trzeba dołączyć potwierdzony wniosek z NFZ także nic ściemnić nie można :wink: Mam nadzieję że nie zamotałam za bardzo...
Wniosek złoże dopiero po Nowym Roku bo okazała się że w Łodzi termin był do 14 grudnia... a ten złośliwy NFZ przysłał mi papierki dopiero 19.12 :wink: :D :D :D Pozdrawiam R.

glucha
Posty: 10
Rejestracja: śr sty 16, 2013 17:42

Re: Prosze o opinie

Post autor: glucha » czw sty 17, 2013 18:54

A co trzeba zrobić żeby dostać takie dofinansowanie?

staha54
Posty: 1
Rejestracja: sob kwie 27, 2013 10:35

Re: Prosze o opinie

Post autor: staha54 » wt cze 11, 2013 00:08

Rociel, co u Ciebie? Jak spisuje się Twój aparacik? Napisz czy jesteś zadowolona. Interesuje mnie jak długo przyzwyczajałaś się do tego "hałasu" dookoła. Twoja "historia" bardzo mi pomogła. Jestem na etapie testowania aparatu i właśnie wydaje mi się, że jest on "za czuły" ale widzę, że jest to pewnie normalne, po prostu trzeba się przyzwyczaić...
Pozdrawiam - Hania

rociel
Posty: 24
Rejestracja: czw kwie 12, 2012 19:39

Re: Prosze o opinie

Post autor: rociel » śr cze 19, 2013 21:14

Hej sorry za dłuuuugą nieobecność na forum ale wiecie jak to jest .... życie eh :D
Cześć Haniu cieszę się że moje bazgroły komuś sie przydają :lol: Postanowiłam tak "drobiazgowo" opisać swoją historię po tym jak sama chciałam uzyskać w necie jakieś info na temat niedosłuchu i aparatów i ich użytkowania a wszystko co wyświetlał wujek google nie było tym czego szukałam :) Więc miło mi że ktoś z moich wypocin korzysta...
Co do aparatu to... wciąż się przyzwyczajam... :lol: Serio... Przez całą prawie zimę chorowałam (przeważnie katar, zatoki i oczywiście zawalone uszy :evil: ) Jak już z wiosny wykurowałam się na dobre to odkryłam że znów źle słyszę :twisted: Jak udało mi się dotrzeć do maytonu zrobili mi audiogram (od ręki ) okazało się że lewe ucho mi całkowicie pada (audiogram w porównaniu do tego który miałam robiony w sierpniu 2012 dla lewego ucha wygląda koszmarnie) i protetyczka powiedziała że to dlatego gorzej słyszę w aparacie... Do tej pory lewe ucho odbierało jakieś dźwięki( nie wyraźnie ale zawsze) a teraz jest..... kiepściutko bardzo :cry: :cry:
Jestem po dwóch regulacjach od tego czasu, jest lepiej ale nie idealnie.... Zdaję sobie sprawę że aparat nie zastąpi mi naturalnego słuchu (przy tym powinnam mieć dwa takie cuda...) i jakoś nie histeryzuję... Raz jest lepiej, raz gorzej czasem wspaniale i jakoś ciągnę ten wóz mej niedoli.. :? Do hałasu nie da się przywyknąć :lol: Przynajmniej ja nie mogę... Ale wiesz ja baaardzo długi czas chodziłam z niezdiagnozowanym niedosłuchem i po prostu pomału przywykłam do tego że świat wokół mnie jest coraz cichszy, coraz mniej wyraźny... A jak założyłam aparat to :shock: :shock: Pierwsza myśl jak wyszłam z salonu na ulicę : nie będę tego ustrojstwa nosić bo całkowicie ogłuchnę :lol: :lol:
Wiesz ja zawsze proszę protetyczkę żeby przy nowych ustawieniach ściszała mi trochę aparat, tak żebym zawsze miała jakiś margines żeby samemu go jeszcze ściszyć w razie konieczności... Podgłosić zawsze mogę...
A na zakończenie: dostałam dof. z PFRON-u - uwaga ludzie - całe 400 zł... więc razem z nfz daje to 960 zł więc aparat kosztował mnie 2.5 tyś 8)
Postaram się poprawić na przyszłość i być częściej na forum :D
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów :D R.

jarek11123
Posty: 4
Rejestracja: ndz lut 23, 2014 21:03

Re: Prosze o opinie

Post autor: jarek11123 » ndz lut 23, 2014 21:08

witam. chcialbym przypomniec poniewaz nikt o tym nie pisal ze mozecie odliczyc koszt aparatu z pitu :) w poprzednich latach mozna bylo odliczyc jakas kwote i np calosc kosztow rozliczyc w kolejnych latach a za 2013 mozna odliczyc juz calosc za jednym zamachem tzn jesli w 2013 r kupilismy aparat za 4 tys to po potraceniu dotacji z nfz , pfron reszte mozemy odliczyc jednorazowo z pitu za 2013 rok. pozdrawiam

sebastek
Posty: 2
Rejestracja: sob mar 08, 2014 01:31

Re: Prosze o opinie

Post autor: sebastek » sob mar 08, 2014 01:39

rociel - prośba o kontakt! ogromna prośba!!! Z góry dziękuję i pozdrawiam, s.

rociel
Posty: 24
Rejestracja: czw kwie 12, 2012 19:39

Re: Prosze o opinie

Post autor: rociel » ndz mar 09, 2014 22:02

Okeej dawno mnie nie było :oops: I wiele się zmieniło... ale od początku... Pisałam wcześniej, że słuch mi się pogorszył w lewym uchu i dlatego źle słyszałam i w ogóle... (tak powiedziała "moja" protetyczka). Otóż nie do końca.... ostatnio byłam tu w czerwcu a we wrześniu (tak moi drodzy taki termin wyznaczył mi laryngolog...) byłam na wiz. kontrolnej. Powiedziałam co i jak, że źle słyszę w aparacie mimo kolejnych ustawień i że protetyk stwierdził po audiogramie, że słuch w lewym uchu robi pa pa i stał się cud mój laryngolog przemówił :lol: sam z siebie.... :shock: Skierował mnie na audiogram przy czym jeszcze gdy byłam w gabinecie dzwonił do tych Jakże "sympatycznych i uczynnych " pań, że wysyła pacjentkę (czyli moi 8) ) i ma być NATYCHMIAST przyjęta i dostać wynik do ręki :shock: :shock: Normalnie szok po tylu wizytach u niego taka niespodziewana reakcja :lol: :lol: myślałam że znów będę czekać na badania z pól roku... No ale do rzeczy. Z badaniem w ręku wróciłam a on mi mówi, że mój słuch jest na takim samym poziomie jak podczas ostatniego badania :shock: :shock: No ale ja źle słyszę.... proszę zmienić protetyka bo ma Pani źle ustawione parametry w aparacie....hmm że co?? :shock: :shock: Pan doktor wykazał się znów iniciatywą i pokazał mi stare badani i nowe i wyjaśnił na tych niezrozumiałych wciąż dla mnie wykresach że w moim niedosłuchu ic się nie zmieniło!!! :shock: :shock: O wkurzyłam się.... na protetyczę.... lekarz powiedział (znów sam z siebie :shock: :shock: ), że czasem się zdarza, że jak pacjent powinien mieć dwa aparaty a ma jeden to coniektórzy ustawiają aparat tak by pacjent nie słyszał i tym samym kupił drugi i wtedy następuje cud - pacjent znów słyszy.... Ale ale przecież to oszustwo/naciąganie... :twisted:
Wzięlam i się poświeciłam, poszłam do maytonu, zrobiłam awanturę (jak się wkurzę to jestem no...) akurat mojej protetyczki nie było więc oberwało się wszystkim którzy akurat tego dnia byli :twisted: Nie będę cytować bo dostanę bana wię tylko powiem, że od razu przestawiono mi aparat było... lepiej....
Po jakimś czasie ustawienia znów przestały mi pasować, więc chcąc nie chcąc podreptałam znów do M. a tam niespodzianka "mojej" protetyczki brak.... (chyba nie byłam jedynym jej przekrętem). Jest jakaś młodziutka, szalenie sympatyczna dziewczyna która najpierw w aparacie zrobiła mi krótki audiogram i według tego ustawiała mi aparat. Słyszałam dobrze!!
Coś Wam powiem możecie się śmiać, wyczytałam gdzieś że bursztyn pomaga na słuch (absolutnie niczego nie propaguje bo sama raczej nie wieżę w med. alternatywną czy jak się to tam zwie..) Mam w domu nalewkę bursztynową (wciśnięta mi przez mame z racji moich przeziębień... nie piję....) i tak pomyślałam że co mi tam przecież uszy mi nie odpadną... więc rano i wieczorem maczałam patyczek higieniczny w nalewce i przecierałam uszy.I wiecie co po tygodniu leciałam do M żeby ściszyć aparat (podejrzewam że bardziej niż nalewka zadziałała moja podświadomość ale cel osiągnęłam odetkało mi wreszcie uszy.. jakby ktoś korek wyciągnął) Przyznaję,że czasem się zatykają ale to wtedy gdy się denerwuję (ostro albo długotrwale) no ale takie życie...
Uff długi post ale dużo się działo :D
Pozdrawiam Wszystkich i do nastepnego :D
P.s. Dzieki Jarek za info ale za późno tu zajrzałam bo już się rozliczyłam więc pewnie skorzystam w przyszłym roku o ile jeszcze będę mogla :) Pozdrawiam

sebastek
Posty: 2
Rejestracja: sob mar 08, 2014 01:31

Re: Prosze o opinie

Post autor: sebastek » ndz mar 09, 2014 23:41

Ja właśnie testuję dwa aparaty Phonak Naida Q50 i kompletnie nie czuję żadnej poprawy. Czy ktoś z Was ma jakieś pozytywne doświadczenia z jakimikolwiek aparatami słuchowymi na polu "rozumienia mowy"?
Pozdrowienia!
s.

Chris
Posty: 1
Rejestracja: wt mar 25, 2014 16:46

Re: Prosze o opinie

Post autor: Chris » wt mar 25, 2014 16:51

A to twoje pierwsze aparaty słuchowe? Jak głęboki masz ubytek słuchu?

jarek11123
Posty: 4
Rejestracja: ndz lut 23, 2014 21:03

Re: Prosze o opinie

Post autor: jarek11123 » pn mar 31, 2014 12:55

jesli sie juz rozliczylas to nie jest zaden problem . zrob korekte rozliczenia pitu i po problemie :) masz na to czas do konca kwietnia .pozdr


.


rociel pisze:Okeej dawno mnie nie było :oops: I wiele się zmieniło... ale od początku... Pisałam wcześniej, że słuch mi się pogorszył w lewym uchu i dlatego źle słyszałam i w ogóle... (tak powiedziała "moja" protetyczka). Otóż nie do końca.... ostatnio byłam tu w czerwcu a we wrześniu (tak moi drodzy taki termin wyznaczył mi laryngolog...) byłam na wiz. kontrolnej. Powiedziałam co i jak, że źle słyszę w aparacie mimo kolejnych ustawień i że protetyk stwierdził po audiogramie, że słuch w lewym uchu robi pa pa i stał się cud mój laryngolog przemówił :lol: sam z siebie.... :shock: Skierował mnie na audiogram przy czym jeszcze gdy byłam w gabinecie dzwonił do tych Jakże "sympatycznych i uczynnych " pań, że wysyła pacjentkę (czyli moi 8) ) i ma być NATYCHMIAST przyjęta i dostać wynik do ręki :shock: :shock: Normalnie szok po tylu wizytach u niego taka niespodziewana reakcja :lol: :lol: myślałam że znów będę czekać na badania z pól roku... No ale do rzeczy. Z badaniem w ręku wróciłam a on mi mówi, że mój słuch jest na takim samym poziomie jak podczas ostatniego badania :shock: :shock: No ale ja źle słyszę.... proszę zmienić protetyka bo ma Pani źle ustawione parametry w aparacie....hmm że co?? :shock: :shock: Pan doktor wykazał się znów iniciatywą i pokazał mi stare badani i nowe i wyjaśnił na tych niezrozumiałych wciąż dla mnie wykresach że w moim niedosłuchu ic się nie zmieniło!!! :shock: :shock: O wkurzyłam się.... na protetyczę.... lekarz powiedział (znów sam z siebie :shock: :shock: ), że czasem się zdarza, że jak pacjent powinien mieć dwa aparaty a ma jeden to coniektórzy ustawiają aparat tak by pacjent nie słyszał i tym samym kupił drugi i wtedy następuje cud - pacjent znów słyszy.... Ale ale przecież to oszustwo/naciąganie... :twisted:
Wzięlam i się poświeciłam, poszłam do maytonu, zrobiłam awanturę (jak się wkurzę to jestem no...) akurat mojej protetyczki nie było więc oberwało się wszystkim którzy akurat tego dnia byli :twisted: Nie będę cytować bo dostanę bana wię tylko powiem, że od razu przestawiono mi aparat było... lepiej....
Po jakimś czasie ustawienia znów przestały mi pasować, więc chcąc nie chcąc podreptałam znów do M. a tam niespodzianka "mojej" protetyczki brak.... (chyba nie byłam jedynym jej przekrętem). Jest jakaś młodziutka, szalenie sympatyczna dziewczyna która najpierw w aparacie zrobiła mi krótki audiogram i według tego ustawiała mi aparat. Słyszałam dobrze!!
Coś Wam powiem możecie się śmiać, wyczytałam gdzieś że bursztyn pomaga na słuch (absolutnie niczego nie propaguje bo sama raczej nie wieżę w med. alternatywną czy jak się to tam zwie..) Mam w domu nalewkę bursztynową (wciśnięta mi przez mame z racji moich przeziębień... nie piję....) i tak pomyślałam że co mi tam przecież uszy mi nie odpadną... więc rano i wieczorem maczałam patyczek higieniczny w nalewce i przecierałam uszy.I wiecie co po tygodniu leciałam do M żeby ściszyć aparat (podejrzewam że bardziej niż nalewka zadziałała moja podświadomość ale cel osiągnęłam odetkało mi wreszcie uszy.. jakby ktoś korek wyciągnął) Przyznaję,że czasem się zatykają ale to wtedy gdy się denerwuję (ostro albo długotrwale) no ale takie życie...
Uff długi post ale dużo się działo :D
Pozdrawiam Wszystkich i do nastepnego :D
P.s. Dzieki Jarek za info ale za późno tu zajrzałam bo już się rozliczyłam więc pewnie skorzystam w przyszłym roku o ile jeszcze będę mogla :) Pozdrawiam

ODPOWIEDZ