Prosze o opinie

Dyskusja, porady, pytania na temat aparatów słuchowych, systemów FM, baterii oraz akcesoriów.

Moderator: admin

rociel
Posty: 24
Rejestracja: czw kwie 12, 2012 19:39

Re: Prosze o opinie

Post autor: rociel » śr lip 11, 2012 20:02

Hej :D Byłam dziś u protetyka i wybrałam Phonaka wersja zauszna (mam za wąskie kanały do wewnątrzusznego aparatu) - szcześliwą posiadaczką bede w przyszłym tygodniu :D Przymierzałam kilka modeli również firmy Oticon i jednak Phonak Cassia bardziej mi pasuje. W Oticonie musiałam bardzo sie skoncentrowac na tym co mówi protetyczka i mój mąż - nawet kiedy aparat był nastawiony głośno... Po założeniu Phonaka aparat trzeba było ściszac... Dźwiek był czysty, wyraźny - no i dziwne mój własny głos mi przeszkadzał (to normalne na początku??).Przy okazji okazało sie że mój ubytek słuchu "pedzi jak szalony" w dół w porównaniu z ostatnim audiogramem :( Protetyczka powiedziała, żebym w miare możliwości nie czekała 5 lat na aparat na lewe ucho bo nie bedzie już co ratowac :cry: :cry: Wiem, że są pewnie osoby na forum które mają gorsze ubytki albo niedosłuch od dzieciństwa ale dla mnie to przykra wiadomośc tym bardziej że jeszcze 4 lata temu słyszałam dobrze (5 lat temu skończyłam studia i siadywałam w ostatnich ławkach na sali wykładowej a notatki miałam najlepsze na roku - w mijej grupie 8) 8) ) Wiec jestem tym wszystkim troche zaniepokojona bo wg laryngologa jestem zdrowa tylko że głuchne a on nie wie dlaczego :(
Cóż jak już bede miec aparacik to podziele sie wrażeniami... :) Pozdrawiam :)

PiotrM
Posty: 8
Rejestracja: czw maja 31, 2012 10:31

Re: Prosze o opinie

Post autor: PiotrM » pt lip 13, 2012 15:47

Rociel, A ile zapłacias za aparat? Duzo? Też potrzebuje nowy aparacik, jestm ososba bardzo czynna zawodow i zabiegana i brak dobrego apartu to dla mnie koszmar.
Szukam zarówno dobrego salonu, który ma szeroką ofertę i dobre cenę.
A co z gwarancja na aparat? Czy dostałaś dwueletnia gwrancje czy jest mozliwosc wykupienia dłuższej?
Bede wzdzięczny za informacje.

rociel
Posty: 24
Rejestracja: czw kwie 12, 2012 19:39

Re: Prosze o opinie

Post autor: rociel » pt lip 13, 2012 18:11

Hej! Za aparat zapłaciłam dokładnie 3350 - płace całość (musiałam wpłacić 250 zł zaliczki a reszta przy odbiorze) ale w tym salonie Mayton w Łodzi jest możliwość zakupu na raty tzn. wpłacasz połowę wartości aparatu a resztę rozkładają na max. 6 nie oprocentowanych rat. Ale ja już na starcie określiłam max. pułap cenowy na 3500, wiec protetyk nie musiał szalec :D
Jeśli chodzi o gwarancje to jest ona 3-letnia. Ale to chyba jak wszędzie, chociaż nie w jednym salonie sprzedającym aparaty jakiejś szwajcarskiej firmy (sorry ale nie pamiętam już nazwy :oops: ) gwarancja była na 4 lata - no ale ceny też mieli szwajcarskie (bynajmniej dla mnie :wink: ). Mam nadzieje że pomogłam :wink: A co do pracy to wiem jak to jest - na szczęście mam wyrozumiałego szefa i współpracowników :) Pozdrawiam R.

Karola83
Posty: 25
Rejestracja: pt maja 25, 2012 17:09

Re: Prosze o opinie

Post autor: Karola83 » czw lip 19, 2012 14:15

Witam, z tego co napisałaś to chyba całkiem rozsądna cena, jak na aparat. Swoją drogą nie sądziłam, że można w salonach brac aparaty na raty! a co do tej gwarancji, to mozliwe, ze chodzi Pani o geersa, bo wiem, ze tam można mieć 4letnia gwarancje. Przynajmniej tak dowiedziałm się na hożej. a mogłaś wcześniej "przetestować" swój aprat? przed zakupem?

rociel
Posty: 24
Rejestracja: czw kwie 12, 2012 19:39

Re: Prosze o opinie

Post autor: rociel » czw lip 19, 2012 21:42

Hmm geersa omijam szerokim łukiem po wcześniejszym doświadczeniu :) Aparat kupiłam w Maytone... Też uważam że te 3,5 to rozsądna cena za sprzęt - nie potrzebuje gadżetu za 8-9 tyś z funkcjami z których nie będę korzystać, aparat ma mi pomagać w słyszeniu a nie zachwycać ilością funkcji i programów 8)
Odebrałam dziś moje "nowe ucho" - pierwsze wrażenie po wyjściu z salonu koszmarny hałas na ulicy :D :D Ale później aparacik sie wyciszył i było ok :) Na razie dopóki sie nie przyzwyczaję (to mój pierwszy aparat) to jest na programie automatycznym (chyba tak się to zwie) czyli jak jest głośno to sie ścisza a jak cicho to podkręca dźwięki - oczywiście sama moge też regulować głośność. W pracy było dziwnie - przeszkadzał mi mój własny głos i szeleszczące dokumenty i klikająca klawiatura :D :D
Boshh nie wiedziałam ile dźwięków mi umyka.... w domu powitało mnie mruczenie kota (którego do tej pory nie słyszałam - no chyba że wsadzałam do ucha koci nos ale wtedy mruczenie jak na złość cichło, zero wyrozumiałości ze strony sierściuszka. :) ) aż sie popłakałam w przedpokoju... ogólnie jak na pierwszy dzień jest nieźle - tylko jestem strasznie zmęczona i boli mnie głowa od nadmiaru dźwięków (albo wrażeń) :D
Oczywiście jest możliwośc przetestowania aparatu ale tylko przez max. tydzień (w innych salonach można testowa dłużej) ale nie korzystałam z tej opcji. Przy dobieraniu aparatu przymieżałam dw czy trzy modele i ten który wybrałam pasował mi najbardziej. Nawet jak protetyczka go ściszyła to i tak dźwieki były bardzo wyraźne i wszystko słyszałam - wiec stwierdziłam że biore Phonaka i już! :D
Dowiedziałam sie dziś że przez cały czas trwania gwarancji bede objęta opieką laryngologiczna w Maytonie (oczywiście oprócz tego mam "swojego" otolaryngologa), ogólnie rzecz biorąc jest ok! Protetyczka jest miła i profesjonalna - jeśli sie będzie coś dziać z aparatem, uchem , coś nie tak z dźwiękiem mam przychodzić.
No rozpisałam sie... bede pisac jak sie sprawuje aparat :wink: Pozdrawiam :)

Karola83
Posty: 25
Rejestracja: pt maja 25, 2012 17:09

Re: Prosze o opinie

Post autor: Karola83 » pt lip 20, 2012 15:15

widz, tyle wrażeń a to dopiero pierwsze pol dnia noszenia aparatu!:) to jak na pierwszy aparat to podziwiam, ze nie chcialas sprobowac innych, tylko od razu sie zdecydowalas. ja mysle, ze bede testowac, i wlansie wolalabym dluzej niz te kilka dni, na ktore Ty mialas mozliwosc. napisz koniecznie jak sie sprawuje aparat po jakims czasie i jak bedzie z obsluga ze stronu salonu bo to dla mnie wazne, zeby wszystko bylo jak nalezy. Pozdrawiam!!

rociel
Posty: 24
Rejestracja: czw kwie 12, 2012 19:39

Re: Prosze o opinie

Post autor: rociel » pt lip 20, 2012 19:30

Witam mam chwilkę wiec sprawozdania ciąg dalszy :D Dzisiaj było... dziwnie - ciągle jest mi za głośno a przez to mowa mi się rozmywa i do tego dźwięk jest metaliczny... wyraźny i głośny tylko nie ma tej miękkości... Dziś z racji pracy szalałam samochodem i myślałam że oszaleje :D tylko w aucie miałam wrażenie że mam zatkane ucho - jakby miało mi je rozsadzić... Ale jak tylko wysiadałam z autka wszystko było w porządku... dziwne to nie jest pojazd ponaddźwiękowy :D :D ale i tak łamałam chyba wszystkie ograniczenia prędkości żeby tylko wysiąść jak najszybciej :D :D Mam nadzieje że nasze służby mundurowe nie uwieczniły mnie na żadnym zdjęciu... jakoś tak nie fotogeniczna dziś byłam :D :D Dzwoniłam oczywiście w tej sprawie do Maytona - protetyczka nie robiła problemu kazała przyjść to będziemy ustawiać :) Nie zdążyłam - szef wypuścił mnie dopiero jakiś kwadrans temu :x Oczywiście dzwoniłam i uprzedziłam że dziś nie dam rady - jestem umówiona na poniedziałek... Ogólnie nie jest źle tylko przeszkadza mi to że jest zbyt głośno - albo moje ucho przyzwyczaiło sie po prostu do niesłyszenia zbyt wyraźnego :( Wisiałam dziś też na tel. (służbowo 8) ) nic nie piszczało. Nawrzeszczałam za to na mojego męża za to że tak głośno mówi a on mi na to że mówi jak zawsze 8) Upss..
Co do tego testowania to wiesz przymierzałam Oticona i było do kitu - musiałam sie bardzo skoncentrować żeby coś usłyszeć nawet jak protetyczka podkręciła mi głośność, nie po to kupuje aparat żeby sie męczyć jak bym go nie miała :roll: Fakt że dźwięk był naturalny ale co z tego jak aparat jechał na 80% swojej mocy... Mój słuch sie pogarsza wiec potrzebowałam aparatu który by miał zapas mocy "w razie czego". Nie wyobrażam sobie że musiałabym kupować kolejny aparat za powiedzmy półtora roku - nie przy tych cenach... Phonak który wybrałam jest ustawiony na jakieś 40% swojej mocy wiec zapas jest a i tak jest mi GŁOŚNO! :x
Znowu długo wyszło ale ja gaduła jestem :D Pozdrawiam ciepło :)

Karola83
Posty: 25
Rejestracja: pt maja 25, 2012 17:09

Re: Prosze o opinie

Post autor: Karola83 » czw lip 26, 2012 11:19

Rociel coż za obszerna relacja! W takich chwilach czuje się tą siłę, że wszyscy gramy w jednej drużynie osób z niedosłuchem, zamgamy się z tymi sami problemami, tak samo staramy się je rozwiązywać. co do tego, że wydaje Ci się wszystko teraz głośniejsze, to chyba nie ma się co dziwić- sądzę, że zawsze jest tak na początku, przy zmianach. Ale trzeba pamiętać, że to zmiana na lepsze!
Skoro wybrałaś aparat o 40% mocy, to chyba optymalnie, szkoda, że nie miałaś możliwości testowac tam więcej aparatów, ale wierzmy, że wybrałaś i tak odpowiedni:)
Pozdr w ten upalny dzień... ;)

rociel
Posty: 24
Rejestracja: czw kwie 12, 2012 19:39

Re: Prosze o opinie

Post autor: rociel » czw lip 26, 2012 20:18

Cześc nie było mnie dawno ale mam sajgon w pracy...
Co do moich obszernych relacji jestem gaduła w realu a poza tym jak okazało sie że musze miec aparat to dużo chodziłam po różnych forach - ale niekoniecznie znalazłam info. których wtedy potrzebowałam ( nie chce sie w to wgłebiac bo nie osądzam nie znanych mi ludzi..) wiec pisze dużo bo może komuś sie przydadzą moje obserwacje początkującego użytkownika ap.
W poniedziałek byłam u protetyczki - właściwie nie zmieniła mi żadnych ustawień bo jak na złośc słyszałam dobrze; wciąż jest głośno wiec mój aparat jest ściszony do minimum a i tak mi przeszkadza ( wg. protetyczki moje ucho po tylu latach niedosłyszenia po prostu sie "przyzwyczaiło" do tego że wszystko odbiera ściszone a teraz jest szok...) Co do uczucia zatkanego ucha to raz jest raz go nie ma... Wkurza mnie to :evil: Zresztą mam jakąś dziwną tą wade słuchu są dni kiedy słysze b.dobrze bez aparatu (zakładam przed wyjściem z domu) a są dni że kiepsko słysze nawet w aparacie i musze czasem go troche podgłosic... W dodatku przy tym ciśnieniu moje szumy uszne przybrały rozmiary startującego odrzutowca.... aż mnie głowa boli - czasem mi to mija...
A teraz z innej beczki mam pytanie czy jak już mieliście aparat swój pierwszy (czyli z szeptów trafiliście do świata dźwieków) to wasi bliscy oczekiwali że teraz usłyszycie już szept z ostatniego pomieszczenia w domu??? Bo moi tak sie zachowuja (może nie mój mąż bo miał już o to sporą awanture i teraz jest z nim ok :) ) ale np. moja matka oczekuje że jak bedzie do mnie mówic z pokoju a ja jestem np. w kuchni to bede z nia prowadziła dyskusje....Boshhh to jeszcze bardziej frustrujące niż wtedy gdy nie miałam aparatu... I ten koment no przecież masz aparat i wciąż nie slyszysz.... :evil: :evil: A protetyczka mówiła coś o wsparciu najbliższych :( Czy wy też tak mieliście czy to tylko ja mam taki problem...A raczej moja rodzicielka bo dla niej już sam fakt że nosze aparat słuchowy urósł do rangi końca świata- bo co ludzie powiedzą.... Nigdy bym sie tego nie spodziewała bo mieszkamy w dużym mieście (700 tyś mieszkańców) a moja matka jest oosbą wykształconą i do tej pory uwarzałam że ma "otwarty umysł" .... ale ten jej brak zrozumienia...
Jezuuu znowy sie rozpisałam :oops: No ale naprawde nie mam z kim podzielic sie tymi refleksjami ( mój mąż stara sie zrozumiec moje problemy ale czasem ma wyraz twarzy :?:) a o reszcie moich bliskich to j/w :roll: A tu sądze że są ludzie którzy przechodzili podobne rozterki do moich wiec może ktoś mnie wesprze na duchu :wink: :)
Pozdrawiam ciepło :wink:

Karola83
Posty: 25
Rejestracja: pt maja 25, 2012 17:09

Re: Prosze o opinie

Post autor: Karola83 » pn sie 06, 2012 15:29

witam Cie Rociel:))
Bardzo dobrze, że mozesz sie wygadac chociaż tutaj, śmiało dziel sie wszystkimi spostrzeżeniami odnosnie aparatow:) ja co prawda dopiero jestem w trakcie testowania paratow, ale maz racje co do reakcji rodziny. ja juz teraz spotykam sie z okresleniami, ze jesli mam aparat to musze wszystko slyszec.. niesttey ciezko jest czasem innych zrozumiec nas jako osoby niedoslyszace.. wiadomo, ze slyszymy, dobrze/duzo lepiej, ale wciaz walczymy z niedosluchem.. ale nie ma co tym za bardzo przejmowac! wierze, ze zaarz tak sie przyzyczaimy do naszych aparatow i nawet nie ebdziemy pamietac, ze je nosimy caly czaas. ja czekam jeszcze tydzie i podejmuję decyzje, czy zostawac przy tym, ktory obecnie testuje, bo do konca okresu testowego( trwal 6 tyg) zostalo mi jeszcze kilka dni!
pozdrawiam cieplo:)

rudzia
Posty: 11
Rejestracja: wt sty 24, 2012 15:38

Re: Prosze o opinie

Post autor: rudzia » pn sie 06, 2012 16:20

u mnie wsparcie od strony rodziny jest ok! wiedzą, że nie wszystko usłysze w aparatach. natomiast u mnie jest problem taki e nie chce chodzic w tych aparatach poniewaz doskonale słysze bez aparatów.

Karola83
Posty: 25
Rejestracja: pt maja 25, 2012 17:09

Re: Prosze o opinie

Post autor: Karola83 » wt sie 07, 2012 15:09

Mówiąc ogolnie u mnie tez jest ok, ale w zyciu codziennym to roznie przeciez bywa.. :) jak to dobrze slyszysz bez aparatu, masz stwirdzony niedosłuch? masz aparat i z niego nie korzystasz, czy jak to wygląda? Czy dopiero bedziesz sie udawac do specjalisty? pozdrawiam

rociel
Posty: 24
Rejestracja: czw kwie 12, 2012 19:39

Re: Prosze o opinie

Post autor: rociel » wt sie 07, 2012 18:54

Hej sorki za długą nieobecnośc ale musze nadgonic w pracy bo niedługo urlopik :D
Nie zrozumienie rodziny jest...przykre :( u mnie mąż na początku uwarzał że skoro mam już aparat to usłysze każdy szmer... Dośc ostro wyprowadziłam go z błedu teraz jest OK :) Mój tato też nie ma problemu, stara sie mówic wyraźniej i raczej ściszonym głosem a i tak go słysze :) Tylko moja mama ma problem z moim aparatem i chyba myśle z moim niedosłuchem...A myślałam że ona akurat bedzie mnie wspierac :( Odnosze wrażenie że mój niedosłuch to dla mojej mamy jakaś życiowa porażka :cry: Kiedy odebrałam aparat i jakoś poszlismy do rodziców z wizytą to usłyszałam żebym sie nie chwaliła "tym" w rodzinie... No i jej maniera że mówi szeptem odwrócona plecami a jak mówie że nie dosłyszałam to tekst: no przecież masz ten aparat i jeszcze niesłyszysz....Ostatnio było spotkanie rodzinne to powiedziała zebym aparat zdjeła bo jeszcze ktoś zobaczy...Oczywiście powiedziałam jej że mnie to g... obchodzi czy ktoś bedzie widział czy nie bo to g.... powinno kogoś obchodzic to MOJA sprawa, mnie pomaga słyszec i nikomu nic do tego...obraziła sie a ja poczułam sie jak jakaś tredowata...Przykre to... Już mój szef jest bardziej wyrozumiały i stara sie nie mówic z szybkościa naddźwiekową a jak widzi że nie wszystko wyłapałam to pyta gdzie zgubiłam wątek :D I przede wszystkim jest cierpliwy...
Co do tego co napisał/a rudzia to Ja też słysze bez aparatu (niby mam stwierdzony obustronny niedosłuch - lewe ucho jest w kiepskim stanie, protetyczka powiedziała że jeśli mam je protezowac -a powinnam - to mam na to do roku czasu, później nie bedzie już czego ratowac :( ) ale jak zdejme aparat to też słysze. Aparat nosze bo wiadomo że ma mi pomóc w lepszym słyszeniu , wyłapuje dźwieki które wcześniej były poza moim zasiegiem... Bez aparatu też moge funkcjonowac ale wiadomo że rózne są sytuacje akustyczne w życiu i nie wszystko moge bez aparatu usłyszec... Poza tym nie po to zafundowałam sobie ten sprzet zeby leżał w pudełeczku i nic nierobił. :D
Do aparatu moje ucho już sie przyzwyczaiło i jest nieźle, wciąż mi głośno (aparat jest ściszony do minimum - i to chyba wynika z faktu że bez aparatu słaysze tylko że troszke ciszej...) ale przywykłam. W końcu normalnie moge oglądac tv(chociaż właściwie nic w niej nie ma), słysze wyraźnie co mówią a nie tylko oglądam obrazki (no właśnie bez aparatu tv nie obejrze bo nie słysze - a raczej nie rozumiem - co mówią, a jak zrobie głośniej to już jest masakra wszytko zlewa sie w jeden dźwiek - inna sprawa że podkłady lektorskie są tak "fantastycznie" na niektórych kanałach zrobione wiec jak film to wole w oryginale, seriale raczej też :wink: )
No i oczywiście moja ukochana muzyka, słysze tony które w ciągu tych lat z niedosłuchem zgubiłam, i mąż w końcu nie każe mi ściszac sprzetu :)
A i jeszcze jedno aparat odebrałam 19 lipca i do tej pory chodzi na tej samej baterii :shock: :shock: Fakt że nie nosiłam go dwa dni bo wkładka obtarła mi ucho ale i tak 18 dni :shock: :shock: Nie żebym sie skarżyła ale miał wytrzymac max. 14 dni... Uprzedzam pytanie bateria standardowa 13.
Znów sie rozpisałam...wiec uciekam :wink: Pozdrawiam gorąco R

Karola83
Posty: 25
Rejestracja: pt maja 25, 2012 17:09

Re: Prosze o opinie

Post autor: Karola83 » pn sie 20, 2012 14:59

To strasznie przykre, co piszesz o reakcji rodziny na Twój aparat... niektorzy ludzie naprawde nie potrafia tego zrozumiec, ale coż, muszą się przyzwyczaić. najważniejsze jednak, że potrafisz się zdystansować, tak ma być!:)

A kiedy zamierzasz kupic aparat na drugie ucho? masz już jakis plan? ja na razie się z tych wstrzymuje, twardo trzymam się na razie mojego pierwszego. Muszę się pochwalić, że byłam przed weekendem w geersie i.. ostatecznie zaakcpetowałam moj nowy aparat:0 minął okres próby i zostałam, przy ostatnim. bardzo się cieszę, bo nareszcie czuję, że jest naprawdę mój. w sumie naet go polubiałam:) jak byłam w salonie to rozkładano akurat nową dostawę i niektóre nowe wersje aparatów były naprawdę ładne, bardzo eleganckie i dyskretne. Ale z mojego jestem też zadowolona, więc nie ma co narzekać! :)
Trzymaj się ciepło, pozdrawiam K

rociel
Posty: 24
Rejestracja: czw kwie 12, 2012 19:39

Re: Prosze o opinie

Post autor: rociel » pn sie 20, 2012 18:20

Hej strasznie jestem niesystematyczna ale gonie w pracy, bo od piątku zaczynam urlop :D :D Wiesz Karola83 jak odbierałam aparat to protetyczka powiedziała, że jesli chodzi o lewe(słabsze) ucho to mam max. rok by je zaaparatowac... bo później nie bedzie już czego wspomagac... Wiec w teorii mam powiedzmy 10 m-cy na to by uzbierac kase na drugiego Phonaka.... Nie wiem jak bedzie z praktyką bo spłacamy z meżem kredyt mieszkaniowy, trzeba z czegoś opłacic rachunki, samochód i przeźyc przez m-c. Niby pracujemy oboje, niby na wszystko starcza ale jakoś juz nie ma z czego oszczedzac... :( No bo co nie zapłace raty/rachunków wywalą mnie z mieszkania, jeśc niestety jeszcze musimy...Na rynku pracy też nie jest za wesoło - mogłabym zmienic prace na lepjej płatna tylko że w obecnej naprawde jets wspaniała atmosfera i nikt nie robi problemu z mojego niedosłuchu, mam wsparcie samego szefa :wink: a w nowej może nie byc już tak różowo... coż z tego że mi lepiej zapłaca jeśli bede sie tam po prostu meczyc i stresowac... Niby jest opcja pożyczki od moich rodziców( mąż ze swoimi nie utrzymuje wogóle żadnego kontaktu)ale nie biore tego pod uwage w obecnej sytuacji... Wiec pozostaje mi ciułanie co miesiąc jakieś sumki która nie uszczupli za bardzo domowego budżetu... Szczerze mówiąc aparat mogłabym miec już ale jesteśmy strasznymi egoistami i chcemy wyjechac na dwutygodniowy urlop... pracujemy przez cały rok i żadne z nas nie jest w stanie zrezygnowac z wyjazdu... Może to okrpnie brzmi w perspektywie zakupu drugiego aparatu ale mam nadzieje że jednak jakoś damy rade finansowo i ten drugi aparat pojawi sie w miare szybko :wink:
Karola to świetnie że już "polubiłaś" swój aparat i sie do niego przyzwyczaiłas :) Ja na początku miałam ochote rzuci mój w kąt i wogóle w nim nie chodzic, tak bardzo przeszkadzały mi wszystkie dźwieki.... Ale na szczecie mi przeszło, teraz nawet zapominam że mam coś za uchem - do tego stopnia że mój mąż zawsze pyta zanim pójde pod prysznic czy zdjełam aparat (Bogu dzieki za jego czujnośc) :D :D Mój aparat jest w kolorze czarnym ,ja sama mam czarne krótkie włosy i nawet przez chwile zastanawiałam sie nad zmianą długości ale zrezygnowałam. Aparatu w ogóle nie widac a nawet jeśli ktoś go zobaczy to mam to w nosie lepiej dzieki niemu słysze i to jest najważniejsze :)
Jade nad morze i nie moge sie już doczekac jak bede słyszec jego szum...
Pojawie sie dopiero we wrześniu i na pewno zdam relacje z użytkowania aparatu w odmiennym środowisku akustycznym :wink:
Tymczasem pozdrawiam cieplutko R

ODPOWIEDZ